Głód miłości – Natalia Nowak-Lewandowska

Czy pamiętacie jeszcze to uczucie, gdy siedzieliście na huśtawce? Góra, dół, góra, dół, i tak w nieskończoność. Myślę, że tak musi się czuć osoba cierpiąca na zaburzenie osobowości typu borderline, i dokładnie tak opisała autorka życie głównej bohaterki „Głodu miłości”. 
Wbrew tytułowi, sugerującemu gorący romans, książka Natalii jest trudną powieścią, poruszającą skomplikowane tematy, ciągle będące w naszym społeczeństwie wstydliwym tabu. 
    Ukryć problem, otoczyć milczeniem, a może sam zniknie to najczęstszy sposób radzenia sobie z występowaniem w rodzinie wszelkich zaburzeń psychicznych. Niewielu umie odrzucić stereotypy i zaakceptować istniejący stan rzeczy. Jeszcze mniejsze grono potrafi potrafi pojąć powody determinujące zachowanie osoby dotkniętej borderline i wspomóc tę osobę czymś więcej niż tylko podaniem lekarstw i rzuceniem kilku frazesów. Tych zaś, którzy zdecydują się na niełatwy, pełny wyrzeczeń i trudnych wyborów związek uczuciowy z taką osobą, jest naprawdę garstka.
    Powieść Natalii Nowak-Lewandowskiej opowiada o takich właśnie wyborach, dokonywanych w imię miłości, a także o odrzuceniu, gdy siła uczucia blednie w obliczu wmówionej sobie konieczności dbania za wszelką cenę o fałszywie pojmowane „dobre imię” rodziny.
„Głód miłości” jest jedną z najlepszych książek, które w tym roku wpadły w moje ręce, toteż gorąco zachęcam do przeczytania.

Ten post ma 6 komentarzy

  1. Książka o chorobie psychicznej to trudne wyzwanie dla czytelnika o jako takiej wrażliwości. Ale dobrze, że autorka zajęła się takim tematem.

  2. Owszem, nie jest to książka łatwa, ale nie jest nakreślona w czarnych, przygnębiających barwach, a zakończenie nie wpędza w depresję. Polecam 🙂

  3. To całe szczęście. Zdaje się, że jest jakiś film rumuński o chorobie psychicznej u niej, a mąż ją jeszcze wpędza w chorobę. To jakaś nowość filmowa. Szukam tego filmu.

  4. W tym nie pomogę, bo mało co oglądam. Życzę sukcesów w poszukiwaniach.

  5. Nie miałam tej książki w planach, bo tematyka jest trudna dla takiego wrażliwca jak ja. Twoja recenzja mnie jednak zachęciła i wpisałam tytuł na listę książek do przeczytania.

Dodaj komentarz

Close Menu